Cztery miasta, setki wolontariuszy i blisko tysiąc uczestników – tak wygląda bilans tegorocznych Spotkań Wielkanocnych dla osób ubogich i samotnych, zorganizowanych przez Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej i partnerów. W Szczecinku, Wałczu, Białogardzie i Słupsku wspólny stół stał się przestrzenią spotkania, nadziei i budowania relacji.
– To są mosty, które budujemy między ludźmi. Tam, gdzie ludzie się spotykają, zaczyna dzielić się dobro i rodzi się nadzieja – podkreśla ks. Łukasz Bikun, dyrektor diecezjalnej Caritas, zwracając uwagę na ogromną wartość współpracy Kościoła, samorządów i lokalnych środowisk.
Spotkania rozpoczęły się w Szczecinku, gdzie dzięki zaangażowaniu partnerów: Serce Szczecinka, Parafii Ducha Świętego oraz Koła Gospodyń Wiejskich „Mirabelka” w Juchowie, udało się stworzyć prawdziwie rodzinną atmosferę. W Wałczu, przy współpracy Powiatu Wałeckiego, Miasta Wałcz, Gminy Wałcz, parafii św. Antoniego, ORS Przyszłość, Gastronomika Dariusza Zycha, Intermarche Wałcz, Polskich Zakładów Zbożowych oraz Powiatowego Zakładu Aktywności Zawodowej, w spotkaniu uczestniczyło ponad sto osób.
W Białogardzie wydarzenie zgromadziło ponad 200 uczestników i zostało przygotowane wspólnie z Powiatem Białogardzkim, Regionalnym Centrum Medycznym, Młodzieżowym Domem Kultury, Młodzieżowym Ośrodkiem Wychowawczym w Podborsku, Wolontariatem „Łączymy Pokolenia” oraz Parafialnym Zespołem Caritas przy parafii Narodzenia NMP.
Finał odbył się w Słupsku, gdzie w organizację włączyli się wolontariusze Parafialnych Zespołów Caritas oraz uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Mechanicznych i Logistycznych.
– Najbardziej cieszy mnie to, że nigdy nie brakuje wolontariuszy. To ludzie wielkiego serca, którzy chcą być z tymi, którzy przeżywają samotność– zaznaczył biskup Krzysztof Zadarko.
Właśnie wolontariusze są sercem tych wydarzeń. – Czuję, że to jest coś dobrego i że mogę komuś pomóc. To daje ogromną satysfakcję – mówi jedna z nich.
Uczestników, cieszył pysznie zastawiony stół, ale najważniejsze było jednak spotkanie. – Nie chodzi tylko o jedzenie, ale o to, żeby porozmawiać. To zmienia cały dzień na lepsze – przyznaje jedna z uczestniczek w Wałczu. Inna dodaje: – Samotnie jest bardzo źle. Tutaj mogę wyjść do ludzi i jest mi lżej.
Tegoroczne Spotkania Wielkanocne pokazały, że wspólnota jest odpowiedzią na rosnący problem samotności. Dzięki zaangażowaniu wielu środowisk udało się stworzyć przestrzeń, w której każdy mógł poczuć się zauważony i potrzebny.












