Od czerwca osoby w kryzysie bezdomności w Białogardzie, Szczecinku i Wałczu mogą liczyć na paczki żywnościowe od Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Od września dołączą do nich gorące zupy, które mają zapewnić choć namiastkę domowego posiłku. W ramach programu „Ciepło w sercu” wsparcie otrzymuje już blisko 80 osób.
Caritas od lat prowadzi działania na rzecz osób wykluczonych społecznie. Najnowszy projekt, realizowany dzięki wsparciu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w wysokości ponad 220 tysięcy złotych, ma zapewnić żywność tym, którzy nie mają własnego dachu nad głową. Paczki i posiłki przygotowywane są w naszej kuchni obok magazynów żywnościowych w Koszalinie, a następnie trafiają do trzech miast diecezji.
– Program „Ciepło w sercu„ ma na celu wspieranie osób w kryzysie bezdomności na terenie naszej diecezji. Obecnie około 80 beneficjentów trzy razy w tygodniu otrzymuje suchy prowiant, a od września także zupę, aby mieli posiłek na weekend. To ważne, bo zwykle opieka społeczna nie zapewnia posiłków w soboty i niedziele – wyjaśnia ks. Łukasz Bikun, dyrektor diecezjalnej Caritas.
W Szczecinku dystrybucją paczek i posiłków zajmują się wolontariusze Stowarzyszenia „Serce Szczecinka”. To właśnie tam część posiłków trafia bezpośrednio do noclegowni, miejsca, które dla wielu bezdomnych bywa jedyną bezpieczną przestrzenią.
– Ta zupa trafia do noclegowni, gdzie skupia się życie osób w kryzysie. Niektórzy nie mogą znaleźć schronienia z powodu problemów z alkoholem, ale zawsze dostaną choć ciepły posiłek. W paczkach są produkty trwałe: konserwy, batony energetyczne czy soki. Chodzi o to, żeby człowiek naprawdę mógł się posilić – podkreśla Marcin Tadzik, koordynator Stowarzyszenia „Serce Szczecinka„.
W Białogardzie partnerem Caritas jest Młodzieżowy Dom Kultury. To właśnie stamtąd rozdawane są paczki potrzebującym.
– Od czerwca wydajemy paczki żywnościowe osobom bezdomnym i w kryzysie. Cieszę się, że mieszkańcy przyzwyczaili się już do tego programu i ci, którzy potrzebują pomocy, wiedzą, gdzie mogą ją otrzymać. Zachęcam też, by zgłaszać nam osoby, które się wstydzą i nie przychodzą same – my dotrzemy do nich osobiście – apeluje Paweł Mielcarek, wolontariusz Caritas.
Projekt „Ciepło w sercu” potrwa do końca roku.
